gototopgototop
Start Opisy Samolotów Państwa Osi NAKAJIMA B5N "Kate" i B6N TENZAN "Jill"

NAKAJIMA B5N "Kate" i B6N TENZAN "Jill"

kate_dwg
B5N "Kate"
nakajimab6n
B6N Tenzan "Jill"

 

     Dążące do absolutnego panowania na Pacyfiku i co najmniej we wschodniej części Oceanu Indyjskiego Cesarstwo Japonii, świadome było nadchodzącej wielkiej wojny, w której sukces w głównej mierze zależeć miał od potężnej floty, zdolnej niejako w pojedynkę stłamsić wszelki opór potencjalnych wrogów – równie terytorialnie zaborczych Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, Imperium Wielkiej Brytanii oraz Królestwa Niderlandów, które „zadomowiły” się już na Filipinach, Malajach, w Australii i Nowej Zelandii, Indonezji i innych mniejszych wyspach. Tak wielkie ambicje wymagały środków nadzwyczajnych, szybko rozbudowywanej nowoczesnej floty (i modernizację starszej jej części), której główną siłą miały stać się lotniskowce z najlepszymi samolotami pokładowymi na świecie! Myśliwców Mitsubishi A6M Raisen nie trzeba nikomu przedstawiać, bombowców nurkujących Aichi D3A raczej też nie (odpowiednie artykuły są tutaj i tutaj). W tym artykule opiszę samolot, który miał zostać okrzyknięty najlepszym samolotem bombowo-torpedowym pierwszej połowy II Wojny Światowej. Zaczynamy!

 

    Będąc zmuszonym do zastąpienia starzejącego się już Yokosuka B4Y, Kaigun Koku Hombu (Dowództwo Lotnictwa Cesarskiej Marynarki Wojennej) wydało nowe założenia dla samolotu bombowo-torpedowego. Pod kierunkiem inż. Katsuji Nakamury powstał projekt trzymiejscowego B5N, który oznaczono Nakajima Typ-K. Pierwszy prototyp wzbił się w powietrze prawie pięć lat przed japońską napaścią na Pearl Harbour, bo w styczniu 1937 roku, kiedy to otrzymał nowe oznaczenie: Pokładowy Bombowiec Bombowo-Torpedowy Typ 97 (jap. kanjō kōdekiki, w skrócie kankō).
nakajima-b5n1-navy-type-97-kate-01
B5N1
`
    B5N1 był konstrukcji metalowej półskorupowej, skrzydła z lotkami i klapami Fowlera (później krokodylowymi), skrzydła składały się hydraulicznie (1937 rok!), oczywiście wciągany hak. Samolot napędzany był gwiazdowym, 9-cylidrowym, chłodzonym powietrzem silnikiem Nakajima Hikari 2 o mocy 840 KM i śmigłem trój- lub czterołopatowym, stałoobrotowym o samoczynnie zmienianym skoku! W trakcie testów okazało się, że mechanizm składający skrzydła jest zawodny, więc zrezygnowano z niego na rzecz obsługiwanego ręcznie. Podwozie było w układzie klasycznym, chowane hydraulicznie. Prędkość maksymalna rzędu 370 km/h okazała się o 40 km/h większa niż zakładały wymagania. Z uwagi na większą wszechstronność, perspektywiczną konstrukcję i dobre wyniki testów w boju (Chiny), B5N wygrał konkurs z Mitsubishi B5M1.

 

    Pierwsze doświadczenia bojowe zebrane w wojnie w Chinach (końcówka lat ’30 XX-wieku), wykazały m.in. dużą celność bombardowań w locie poziomym. Samolot przystosowano również do rozpoznania , ponieważ w ten sposób zwiększyła się jego funkcjonalność, a lotniskowce mogły dzięki temu zabierać więcej maszyn bojowych. Do służby wprowadzono oczywiście wersję „K” – szkolno-treningową – ze zdwojonymi urządzeniami sterowniczymi (30 sztuk). W 1941 roku B5N unowocześniono m. in. poprzez zamontowanie mocniejszego, 14-cylidrowego silnika Nakajima NK1A Sakae 11 o mocy startowej 970 KM w układzie podwójnej gwiazdy. Te właśnie maszyny oznaczono B5N2 i po zastąpieniu nimi B5N1 i Yokosuka B4Y1, użyto ich do ataku na bazę Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych Pearl Harbour na Hawajach w grudniu tego samego roku.
jap_plane_leaves_shokaku-pearl_harbor
Kate startuje do ataku Pearl Harbour - postać na pierwszym planie to skośnooka wcześniejsza inkarnacja Mlada.
`
    Poważną wadą B5N był kompletny brak opancerzenia chroniącego załogę i żywotne elementy samolotu, a także samouszczelniających się zbiorników paliwa. W zależności od wersji bombowiec uzbrojony był w dwa małokalibrowe karabiny maszynowe kal. 7,7 mm Typu 92 Ru (licencja Lewis’a) montowane w skrzydłach oraz jeden lub rzadziej dwa ruchome km’y tego samego kalibru Typ 92 w tylnej kabinie dla obrony przed myśliwcami.

 

    Najsłynniejszymi ofiarami bomb i torped zrzucanymi z B5N2 (w kodzie aliantów nazwanym „Kate”) były lotniskowce: USS Lexington (Bitwa na Morzu Koralowym), USS Yorktown (Bitwa o Midway) oraz USS Hornet (niedaleko Santa Cruz). Bardzo ważną a w literaturze niedocenianą rolą tych maszyn było wczesne wykrywanie wroga – z racji dużego zasięgu (nawet do 3.400 km) japońskie bombowce mogły patrolować większą przestrzeń niż ich alianckie odpowiedniki.

 

    Już w 1939 roku Kaigun Koku Hombu sformułowało nowe założenia techniczne (14 Shi) na następcę B5N. W odpowiedzi na nie pod kierunkiem inż. Kenichi Matsumura skonstruowano B6N Tenzan (jap. Niebiańska Góra - nazwa kodowa aliantów „Jill”), który z powodu narzuconych z góry wymiarów i potrzeby szybkiego wprowadzenia do produkcji był właściwie bliźniaczo podobny do B5N2. Nowy samolot musiał przenosić taki sam ładunek bomb co poprzednik, ale na większą odległość i w szybciej; wymagano również lepszego uzbrojenia defensywnego. W nowej konstrukcji zamontowano silnik Nakajima NK7A Mamoru 11, który jednak okazało się totalną klapą (Japończykom dużo czasu zajęło dojście do tych wniosków – koniec 1942 roku!). Aby osiągnąć założenia wprowadzono nowy, mocniejszy silnik Mitsubishi Kasei 25, 14-cylindrowy o mocy aż 1850 KM, a ponieważ był prawie dwukrotnie mocniejszy od tego z B5N, był także dużo cięższy, wydłużono kadłub samolotu. Z tego powodu, aby bombowiec mógł zmieścić się w windach i hangarach lotniskowców przesunięto i pochylono do przodu usterzenie pionowe (por. zdjęcia obu wersji). Wersję z nowym silnikiem oznaczono B6N2 Tenzan Model 12; wprowadzono też stałe kółko ogonowe. Próby w locie wykazały złą stateczność kierunkową – problem ten rozwiązano w prosty (może nawet prostacki) sposób – skręcono bowiem statecznik pionowy o 10 stopni w lewo! Z uwagi na spory ciężar i wysoką prędkość lądowania nowy bombowiec mógł operować tylko z dużych lotniskowców. Próbowano temu zaradzić przez zastosowanie do startu pomocniczych silników rakietowych, ale ostatecznie nic z tego nie wyszło.
nakajima-b6n-tenzan-jill-01
    B6N1 Tenzan Model 11 zaczęto produkować seryjnie od lutego 1943 roku. W wersji tej wprowadzono dodatkowe stanowisko strzeleckie pod kadłubem z karabinem maszynowym Typ 92 strzelającym do tyłu. B6N2 produkowano od czerwca 1943 roku, natomiast od listopada następnego roku w produkcji był już B6N2a Tenzan Model 12A (dolne stanowisko ogniowe z km’em Typ  92 zamiast 92, a górne wyposażono w km Typ 2 kal. 13,2 zamiast 7,7 Typ 92). Co bardzo ciekawe, niektóre B6N2 wyposażano w radar Typu 3 służący do wykrywania statków i okrętów.

 

    W końcówce wojny Japonia nie miała już dużych lotniskowców, więc B6N2, które wcześniej całkowicie wyparły B5N2, zmuszone były do operowania z baz lądowych. W związku z tym opracowano nową wersję – B6N3 Tenzan Model 14 – z większymi kołami, silnikiem Mitsubishi NK4T-C Kasei 25c o mocy 1800 KM i bez haka do lądowania na lotniskowcu (produkcji nie podjęto z powodu zakończenia działań wojennych).
nakajima-b5n2-navy-type-97-kate-battleship-yamamoto-01
Dwa B5N przelatują nad pancernikiem typu Yamato.
`
- Ciekawostka -

 

       Pierwszymi lotniskowcami z których operowały B6N było Taihō, Shōkaku i Zuikaku, później Junyo, Hoyo i Ryuho, na końcu zaś Chitose, Chiyoda i Zuihō. Do pierwszej walki z użyciem B6N i zarazem wielkiego ich pogromu doszło w Bitwie o Mariany (1944 rok – z 68 ośmiu maszyn zostało… tylko 8!). Tenzan’y dzielnie walczyły też o Okinawę, gdzie niestety wykorzystano je również do ataków samobójczych.

 

    W ukochanym symulatorze Ił-2Sturmovik B5N i B6N prezentują się następująco:


1.    Nakajima B5N2 Kate:

  • prędkość maksymalna – ok. 355 km/h na 3.500 metrach
  • graniczna prędkość nurkowania – ok. 600 km/h
  • przy prędkości 212 km/h robi kółko w poziomie w czasie 18,14 sek
  • z prędkością 176 km/h wznosi się 11,03 m/sek
  • czas wznoszenia na wys. 5000 metrów wynosi ok. 7 min 30 sek
  • uzbrojenie: jeden karabin maszynowy tylnego strzelca Typ 92 kal. 7,7 mm (350 pocisków), pod kadłubem można podwiesić następujące zestawy uzbrojenia: bomby 3 x 100 kg, 1 x 250 kg, 6 x 30 kg, 6 x 50 kg, 1 x 500 kg, 1 x 600 kg, albo jedna torpeda Typ 91 o masie 800kg;


2.    Nakajima B6N Jill:

  • prędkość maksymalna – ok. 440 km/h na 2200 metrach, po przełączeniu biegu sprężarki 475 km/h na wys. 5500 m n.p.m.
  • graniczna prędkość nurkowania – ok. 600 km/h
  • przy prędkości 266 km/h robi kółko w poziomie w czasie 19,27 sek
  • z prędkością 212 km/h wznosi się 14,69 m/sek
  • czas wznoszenia na wys. 5000 metrów wynosi ok. 5 min 40 sek
  • uzbrojenie: dwa karabiny maszynowe tylnego strzelca (dolny i górny) Typ 92 kal. 7,7 mm (500 pocisków każdy), Tenzan może zabrać ponadto bomby: 1 x 250 kg, 2 x 250 kg, 6 x 30 kg, 6 x 50 kg, 1 x 500 kg, 1 x 600 kg, albo jedną torpedę 800 kg Typ 91;
8-2
Kokpit B5N - dobrze widoczny specjalny celownik torpedowy.  
W Szturmowiku podobny znajdziemy we włoskim  S.M. 79 Sparviero.
`
     Nie owijając w bawełnę należy od razu stwierdzić, że najgroźniejszą bronią opisywanego bombowca jest torpeda. Jedno cygaro zniszczy każdy statek i okręt wojenny do niszczyciela włącznie, większą ich liczbę potrzeba do zatopienia krążownika (co najmniej dwie) oraz lotniskowca i pancernika (bodajże 7 trafień). Niedługo na stronie pojawi się artykuł, pt. „Atak na cele nawodne”, który wyłoży sposób atakowania m. in. przy pomocy torped i na tzw. żabkę (mam nadzieję, że autorzy – ma być ich dwóch – wspomną coś o charakterystycznym celowniku w B5N i B6N!). Małe 30 i 50 kg bombki dobre są na wrogie kolumny nieopancerzonych pojazdów i artylerię; inne cele są na nie odporne. Bardzo efektownie wygląda bombardowanie z lotu poziomego (celownik manualny) przy pomocy ciężkich bomb 500 i 600 kg, które są dobre na wszystko – a sposób jak to robić podany jest tutaj. Nieco dziwnym jest fakt, iż brakuje w wyposażeniu bomb 800 kg, które były użyte np. w ataku na Pearl Harbour. Kate/Jill dobrze bombarduje również z płytkiego nurkowania, na tzw. żabkę, wbrew pozorom ten sposób praktycznie gwarantuje sukces, chyba, że wroga artyleria lub myśliwce zrobią z samolotu - nielot. Właśnie – odnośnie odporności na ostrzał, no cóż – B5N i B6N czołgami nie są, a jak wiecie zasłanianie się rękoma jest mało skuteczne. Z tego powodu często zdarza się, że któryś z członków załogi odnosi rany lub nawet ginie od ognia wroga. Tytułowy bombowiec jest dość zwrotny i trzeba tą umiejętność wykorzystywać uciekając przed myśliwcami. Podam przykład: B5N robiąc kółko na wysokości ok. 1000 m i przy prędkości 220 km/h, robi je szybciej niż Grumman F4F Wildcat o 11 sekund! Zaatakowany B5N powinien zejść nisko nad wodę i bronić się z wykorzystaniem tylnego strzelca, aby myśliwiec nie mógł podejść od dołu; B6N broni także strzelec dolny, dlatego lepiej zostać nim jak najwyżej. Niestety japończyk jest dość łatwopalny, więc jak tylko zobaczysz drogi pilocie ogień, to się nie poddawaj tylko wyskakuj póki możesz… Z doświadczenia wiem, że bardzo dobrze wpakowana seria z czterech lub sześciu km’ów kal. 0,5 cala powoduje efektowną eksplozję i koniec lotu bombowca.

 

     Start i lądowanie nie powinno nastręczać problemów, chociaż samolotem w pełni obciążonym zawsze trudno jest manewrować na wąskim pokładzie i nie spaść do wody po oderwaniu się od pasa. Stosowny artykuł o operowaniu z lotniskowców znajdziecie tutaj. Samo prowadzenie samolotu jest łatwe, nad cel najlepiej nadlatywać na pułapie ok. 3000 metrów, następnie szybko obniżyć lot, przyśpieszyć do prędkości bliskiej maksymalnej i zaatakować torpedą lub na żabkę; jeśli, atak wykonujemy z lotu poziomego, wtedy im wyżej, tym lepiej – mniejsze prawdopodobieństwo trafienia przez artylerię i przechwycenie przez myśliwce wroga. Pamiętać należy, że im wyżej tym wynik bombardowania mniej pewny, jednak lepiej wrócić na swój lotniskowiec niż stracić samolot i wirtualne życie.
u1010796inp
      Opisywany samolot najlepiej atakować standardowo, a więc z przewagą wysokości i prędkości, bo wbrew pozorom obronne km’y potrafią co najmniej wykluczyć myśliwiec z walki, czasem wyeliminować pilota, czasem zapalić silnik – tak więc ostrzegam! Według tego o czym wyżej wspomniałem nie wolno z B5N2 wchodzić w walkę kołową; po pierwsze nigdy nie wejdziemy mu na ogon, po drugie bezsensowne ganianie zwróci uwagę osłony i z łowcy taki Grumman F4F staje się ofiarą. Szkoda czasu. Myśliwce amerykańskie do demonów zwrotności nie należą i maszyny japońskie powinny atakować metodą zoom & boom – polecam. „Miękkość” celu powoduje, że nawet półsekundowe ostrzelanie może nagle zakończyć lot wrogiego bombowca. Niezłym pomysłem jest oczywiście atak od czoła. Kolejnym problemem dla atakującego myśliwca jest wysoka wybuchowość Kate. Żeby uniknąć przykrych skutków stania się ofiarą eksplozji naszego celu, nie należy podlatywać do B5N2 bliżej niż na 100 m. Zostało to wielokrotnie sprawdzone w praktyce.
torn_b5n
Jill i Kate to maszyny dla "zapalonych" pilotów bombowców.
Na zdjęciu rozerwany przez opl Tenzan.
`
      No cóż, na wirtualnym niebie często brakuje bombowców z kraju kwitnące wiśni i to wszystkich, najbardziej jednak samolotów torpedowych. Japończycy uczynili B5N i B6N swoją główną siłą w walkach na Oceanie Spokojnym i tak też powinno to wyglądać w wirtualnym świecie. Osobiście rzadko wsiadam za ich stery (latam w polskim dywizjonie) jednak dla pilotów maszyn państw osi to miła odmiana po Junkersach Ju-88 i Ju-87, czy Heinklu He-111. Gorąco polecam!
`
316_Mlad
316_Basieks

 

Nakajima B5N Kate i B6N Tenzan

Dążące do absolutnego panowania na Pacyfiku i co

najmniej we wschodniej części Oceanu Indyjskiego

Cesarstwo Japonii, świadome było nadchodzącej wielkiej

wojny, w której sukces w głównej mierze zależeć miał od

potężnej floty, zdolnej niejako w pojedynkę stłamsić

wszelki opór potencjalnych wrogów – równie

terytorialnie zaborczych Stanów Zjednoczonych Ameryki

Północnej, Imperium Wielkiej Brytanii oraz Królestwa

Niderlandów, które „zadomowiły” się już na Filipinach,

Malajach, w Australii i Nowej Zelandii, Indonezji i

innych mniejszych wyspach. Tak wielkie ambicje wymagały

środków nadzwyczajnych, szybko rozbudowywanej

nowoczesnej floty (i modernizację starszej jej części),

której główną siłą miały stać się lotniskowce z

najlepszymi samolotami pokładowymi na świecie!

Myśliwców Mitsubishi A6M Raisen nie trzeba nikomu

przedstawiać, bombowców nurkujących Aichi D3A raczej

też nie ( odpowiednie artykuły są tutaj i tutaj). W tym

artykule opiszę samolot, który miał zostać okrzyknięty

najlepszym samolotem bombowo-torpedowym pierwszej

połowy II Wojny Światowej. Zaczynamy!

    Będąc zmuszonym do zastąpienia starzejącego się

już Yokosuka B4Y, Kaigun Koku Hombu (Dowództwo

Lotnictwa Cesarskiej Marynarki Wojennej) wydało nowe

założenia dla samolotu bombowo-torpedowego. Pod

kierunkiem inż. Katsuji Nakamury powstał projekt

trzymiejscowego B5N, który oznaczono Nakajima Typ-K.

Pierwszy prototyp wzbił się w powietrze prawie pięć lat

przed japońską napaścią na Pearl Harbor, bo w styczniu

1937 roku, kiedy to otrzymał nowe oznaczenie: Pokładowy

Bombowiec Bombowo-Torpedowy Typ 97 (jap. kanjō

kōdekiki, w skrócie kankō).

    B5N1 był konstrukcji metalowej półskorupowej,

skrzydła z lotkami i klapami Fowlera (później

krokodylowymi), skrzydła składały się hydraulicznie

(1937 rok!), oczywiście wciągany hak. Samolot napędzany

był gwiazdowym, 9-cylidrowym, chłodzonym powietrzem

silnikiem Nakajima Hikari 2 o mocy 840 KM i śmigłem

trój- lub czterołopatowym, stałoobrotowym o samoczynnie

zmienianym skoku! W trakcie testów okazało się, że

mechanizm składający skrzydła jest zawodny, więc

zrezygnowano z niego na rzecz obsługiwanego ręcznie.

Podwozie było w układzie klasycznym, chowane

hydraulicznie. Prędkość maksymalna rzędu 370 km/h

okazała się o 40 km/h większa niż zakładały wymagania.

Z uwagi na większą wszechstronność, perspektywiczną

konstrukcję i dobre wyniki testów w boju (Chiny), B5N

wygrał konkurs z Mitsubishi B5M1.

    Pierwsze doświadczenia bojowe zebrane w wojnie

w Chinach (końcówka lat ’30 XX-wieku), wykazały m.in.

dużą celność bombardowań w locie poziomym. Samolot

przystosowano również do rozpoznania , ponieważ w ten

sposób zwiększyła się jego funkcjonalność, a

lotniskowce mogły dzięki temu zabierać więcej maszyn

bojowych. Do służby wprowadzono oczywiście wersję „K” –

szkolno-treningową – ze zdwojonymi urządzeniami

sterowniczymi (30 sztuk). W 1941 roku B5N

unowocześniono m. in. poprzez zamontowanie

mocniejszego, 14-cylidrowego silnika Nakajima NK1A

Sakae 11 o mocy startowej 970 KM w układzie podwójnej

gwiazdy. Te właśnie maszyny oznaczono B5N2 i po

zastąpieniu nimi B5N1 i Yokosuka B4Y1, użyto ich do

ataku na bazę Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych

Pearl Harbor na Hawajach w grudniu tego samego roku.

    Poważną wadą B5N był kompletny brak

opancerzenia chroniącego załogę i żywotne elementy

samolotu, a także samouszczelniających się zbiorników

paliwa. W zależności od wersji bombowiec uzbrojony był

w dwa małokalibrowe karabiny maszynowe kal. 7,7 mm Typu

92 Ru (licencja Lewis’a) montowane w skrzydłach oraz

jeden lub rzadziej dwa ruchome km’y tego samego kalibru

Typ 92 w tylnej kabinie dla obrony przed myśliwcami.

    Najsłynniejszymi ofiarami bomb i torped

zrzucanymi z B5N2 (w kodzie aliantów nazwanym „Kate”)

były lotniskowce: USS Lexington (Bitwa na Morzu

Koralowym), USS Yorktown (Bitwa o Midway) oraz USS

Hornet (niedaleko Santa Cruz). Bardzo ważną a w

literaturze niedocenianą rolą tych maszyn było wczesne

wykrywanie wroga – z racji dużego zasięgu (nawet do

3.400 km) japońskie bombowce mogły patrolować większą

przestrzeń niż ich alianckie odpowiedniki.

    Już w 1939 roku Kaigun Koku Hombu sformułowało

nowe założenia techniczne (14 Shi) na następcę B5N. W

odpowiedzi na nie pod kierunkiem inż. Kenichi Matsumura

skonstruowano B6N Tenzan (jap. Niebiańska Góra - nazwa

kodowa aliantów „Jill”), który z powodu narzuconych z

góry wymiarów i potrzeba szybkiego wprowadzenia go do

produkcji był właściwie bliźniaczo podobny do B5N2.

Nowy samolot musiał przenosić taki sam ładunek bomb co

poprzednik, ale na większą odległość i w szybciej;

wymagano również lepszego uzbrojenia defensywnego. W

nowej konstrukcji zamontowano silnik Nakajima NK7A

Mamoru 11, który jednak okazało się totalną klapą

(Japończykom dużo czasu zajęło dojście do tych wniosków

– koniec 1942 roku!). Aby osiągnąć założenia

wprowadzono nowy, mocniejszy silnik Mitsubishi Kasei

25, 14-cylindrowy o mocy aż 1850 KM, a ponieważ był

prawie dwukrotnie mocniejszy od tego z B5N, był także

dużo cięższy, wydłużono kadłub samolotu. Z tego powodu,

aby bombowiec mógł zmieścić się w windach i hangarach

lotniskowców przesunięto i pochylono do przodu

usterzenie pionowe (por. zdjęcia obu wersji). Wersję z

nowym silnikiem oznaczono B6N2 Tenzan Model 12;

wprowadzono też stałe kółko ogonowe. Próby w locie

wykazały złą stateczność kierunkową – problem ten

rozwiązano w prosty (może nawet prostacki) sposób –

skręcono bowiem statecznik pionowy o 10 stopni w lewo!

Z uwagi na spory ciężar i wysoką prędkość lądowania

nowy bombowiec mógł operować tylko z dużych

lotniskowców. Próbowano temu zaradzić przez

zastosowanie do startu pomocniczych silników

rakietowych, ale ostatecznie nic z tego nie wyszło.

    B6N1 Tenzan Model 11 zaczęto produkować

seryjnie od lutego 1943 roku. W wersji tej wprowadzono

dodatkowe stanowisko strzeleckie pod kadłubem z

karabinem maszynowym Typ 92 strzelającym do tyłu. B6N2

produkowano od czerwca 1943 roku, natomiast od

listopada następnego roku w produkcji był już B6N2a

Tenzan Model 12A (dolne stanowisko ogniowe z km’em Typ  

92 zamiast 92, a górne wyposażono w km Typ 2 kal. 13,2

zamiast 7,7 Typ 92). Co bardzo ciekawe, niektóre B6N2

wyposażano w radar Typu 3 służący do wykrywania statków

i okrętów.

    W końcówce wojny Japonia nie miała już dużych

lotniskowców, więc B6N2, które wcześniej całkowicie

wyparły B5N2, zmuszone były do operowania z baz

lądowych. W związku z tym opracowano nową wersję – B6N3

Tenzan Model 14 – z większymi kołami, silnikiem

Mitsubishi NK4T-C Kasei 25c o mocy 1800 KM i bez haka

do lądowania na lotniskowcu (produkcji nie podjęto z

powodu zakończenia działań wojennych).

- Ciekawostka -

Pierwszymi lotniskowcami z których operowały B6N było

Taihō, Shōkaku i Zuikaku, później Junyo, Hoyo i Ryuho,

na końcu zaś Chitose, Chiyoda i Zuihō. Do pierwszej

walki z użyciem B6N i zarazem wielkiego ich pogromu

doszło w Bitwie o Mariany (1944 rok – z 68 ośmiu maszyn

zostało… tylko 8!). Tenzan’y dzielnie walczyły też o

Okinawę, gdzie niestety wykorzystano je również do

ataków samobójczych.

    W ukochanym symulatorze Ił-2Sturmovik B5N i B6N

prezentują się następująco:

1.    Nakajima B5N2 Kate:
a.    prędkość maksymalna – ok. 355 km/h na 3.500

metrach
b.    graniczna prędkość nurkowania – ok. 600 km/h
c.    przy prędkości 212 km/h robi kółko w poziomie w

czasie 18,14 sek
d.    z prędkością 176 km/h wznosi się 11,03 m/sek
e.    czas wznoszenia na wys. 5000 metrów wynosi ok.

7 min 30 sek
f.    uzbrojenie: jeden karabin maszynowy tylnego

strzelca Typ 92 kal. 7,7 mm (350 pocisków), pod

kadłubem można podwiesić następujące zestawy

uzbrojenia: bomby 3 x 100 kg, 1 x 250 kg, 6 x 30 kg, 6

x 50 kg, 1 x 500 kg, 1 x 600 kg, albo jedna torpeda Typ

91 o masie 800kg;

2.    Nakajima B6N Jill:
a.    prędkość maksymalna – ok. 440 km/h na 2200

metrach, po przełączeniu biegu sprężarki 475 km/h na

wys. 5500 m n.p.m.
b.    graniczna prędkość nurkowania – ok. 600 km/h
c.    przy prędkości 266 km/h robi kółko w poziomie w

czasie 19,27 sek
d.    z prędkością 212 km/h wznosi się 14,69 m/sek
e.    czas wznoszenia na wys. 5000 metrów wynosi ok.

5 min 40 sek
f.    uzbrojenie: dwa karabiny maszynowe tylnego

strzelca (dolny i górny) Typ 92 kal. 7,7 mm (500

pocisków każdy), Tenzan może zabrać ponadto bomby: 1 x

250 kg, 2 x 250 kg, 6 x 30 kg, 6 x 50 kg, 1 x 500 kg, 1

x 600 kg, albo jedną torpedę 800 kg Typ 91;

Nie owijając w bawełnę należy od razu stwierdzić, że

najgroźniejszą bronią opisywanego bombowca jest

torpeda. Jedno cygaro zniszczy każdy statek i okręt

wojenny do niszczyciela włącznie, większą ich liczbę

potrzeba do zatopienia krążownika (co najmniej dwie)

oraz lotniskowca i pancernika (co najmniej cztery

sztuki). Niedługo na stronie pojawi się artykuł, pt.

„Atak na cele nawodne”, który wyłoży sposób atakowania

m. in. przy pomocy torped i na tzw. żabkę (mam

nadzieję, że autorzy – ma być ich dwóch – wspomną coś o

charakterystycznym celowniku w B5N i B6N!). Małe 30 i

50 kg bombki dobre są na wrogie kolumny

nieopancerzonych pojazdów i artylerię; inne cele są na

nie odporne. Bardzo efektownie wygląda bombardowanie z

lotu poziomego przy pomocy ciężkich bomb 500 i 600 kg,

które są dobre na wszystko – a sposób jak to robić

podany jest tutaj. Kate/Jill dobrze bombarduje również

z płytkiego nurkowania, na tzw. żabkę, wbrew pozorom

ten sposób praktycznie gwarantuje sukces, chyba, że

wroga artyleria lub myśliwce zrobią z samolotu -

nielot. Właśnie – odnośnie odporności na ostrzał, no

cóż – B5N i B6N czołgami nie są, a jak wiecie

zasłanianie się rękoma jest mało skuteczne. Z tego

powodu często zdarza się, że któryś z członków załogi

odnosi razy lub nawet ginie od ognia wroga. Tytułowy

bombowiec jest dość zwrotny i trzeba tą umiejętność

wykorzystywać uciekając przed myśliwcami. Podam

przykład: B5N robiąc kółko na wysokości ok. 1000 m i

przy prędkości 220 km/h, robi je szybciej niż Grumman

F4F Wildcat o 11 sekund! Zaatakowany B5N powinien zejść

nisko nad wodę i bronić się z wykorzystaniem tylnego

strzelca, aby myśliwiec nie mógł podejść od dołu; B6N

broni także strzelec dolny, dlatego lepiej zostać nim

jak najwyżej. Niestety japończyk jest dość łatwopalny,

więc jak tylko zobaczysz drogi pilocie ogień, to się

nie poddawaj tylko wyskakuj póki możesz… Z

doświadczenia wiem, że bardzo dobrze wpakowana seria z

czterech lub sześciu km’ów kal. 0,5 cala powoduje

efektowną eksplozję, koniec lotu bombowca.

Start i lądowanie nie powinno nastręczać problemów,

chociaż samolotem w pełni obciążonym zawsze trudno jest

manewrować na wąskim pokładzie i nie spaść do wody po

oderwaniu się od pasa. Stosowny artykuł o operowaniu z

lotniskowców znajdziecie tutaj. Samo prowadzenie

samolotu jest łatwe, nad cel najlepiej nadlatywać na

pułapie ok. 3000 metrów, następnie szybko obniżyć lot,

przyśpieszyć do prędkości bliskiej maksymalnej i

zaatakować torpedą lub na żabkę; jeśli, atak wykonujemy

z lotu poziomego, wtedy im wyżej, tym lepiej – mniejsze

prawdopodobieństwo trafienia przez artylerię i

przechwycenie przez myśliwce wroga. Pamiętać należy, że

im wyżej tym wynik bombardowania mniej pewny, jednak

lepiej wrócić na swój lotniskowiec niż stracić samolot

i wirtualne życie.

Opisywany samolot najlepiej atakować standardowo, a

więc z przewagą wysokości i prędkości, bo wbrew pozorom

obronne km’y potrafią co najmniej wykluczyć myśliwiec z

walki, czasem wyeliminować pilota, czasem zapalić

silnik – tak więc ostrzegam! Według tego o czym wyżej

wspomniałem nie wolno z B5N2 wchodzić w walkę kołową;

po pierwsze nigdy nie wejdziemy mu na ogon, po drugie

bezsensowne ganianie zwróci uwagę osłony i z łowcy taki

Grumman F4F staje się ofiarą. Szkoda czasu. Myśliwce

amerykańskie do demonów zwrotności nie należą i maszyny

japońskie powinny atakować metodą zoom & boom –

polecam. „Miękkość” celu powoduje, że nawet

półsekundowe ostrzelanie może nagle zakończyć lot

wrogiego bombowca. Niezłym pomysłem jest oczywiście

atak od czoła. Kolejnym problemem dla atakującego

myśliwca jest wysoka wybuchowość Kate. Żeby uniknąć

przykrych skutków stania się ofiarą eksplozji naszego

celu, nie należy podlatywać do B5N2 bliżej niż na 100

m. Zostało to wielokrotnie sprawdzone w praktyce.

No cóż, na wirtualnym niebie często brakuje bombowców z

kraju kwitnące wiśni i to wszystkich, najbardziej

jednak samolotów torpedowych. Japończycy uczynili B5N i

B6N swoją główną siłą w walkach na Oceanie Spokojnym i

tak też powinno to wyglądać w wirtualnym świecie.

Osobiście rzadko wsiadam za ich stery (latam w polskim

dywizjonie) jednak dla pilotów maszyn państw osi to

miła odmiana po Junkersach Ju-88 i Ju-87, czy Heinklu

He-111. Gorąco polecam!

Komentarze 

 
#7 OFFC_039 2010-07-14 16:02
Samolot świetny pięknie się nim lata i atakuje okręty choć odradzam używanie torpedy która jakoś mało skuteczna jest polecam na takie okazje bombę 600kg
 
 
#6 316_Mlad 2010-05-30 17:34
Super Enki! Komentujcie jak najwięcej nasze prace i pomagajcie w tym, aby były lepsze! Bardzo dziękujemy też za uznanie i miłe słowa, które dopingują do dalszej pracy i zabawy zarazem! :-) Wszystkim oczywiście dziękujemy - Basieks i ja!
 
 
+1 #5 316_Enki 2010-05-30 17:05
Całym sercem staram się jakoś odwdzięczać za to że tworzycie tą stronę. Przypuszczam że czyta ją wielu młodych ludzi którzy połykają wiedzę jak "młode rekiny" ;). Sam tak robię w tych dziedzinach na których się nie znam (choć młody nie jestem) a wiadomo że najwięcej wiedzy wpada do głowy przez zabawę i robienie tego co się lubi!. Pozdrawiam
 
 
#4 316G_marekISPL 2010-05-30 17:03
dzieki Mlad za pokazanie czesci Twojego albumu rodzinnego dobrze jest poznawac również historie i ludzi latających na tych maszynach mam nadzieje ze na tym jednym zdjeciu nie poprzestaniesz - przychylam sie do komentarza pana admina świetny artykul
 
 
#3 316_Artur 2010-05-30 16:14
Ech Enki zawsze można na Ciebie liczyć pozdrawiam
;-)
 
 
+2 #2 316_Enki 2010-05-30 15:58
Ciekawy artykuł, jak zwykle, ale wymaga pewnego sprostowania.
"[Próby w locie wykazały złą stateczność kierunkową (..)skręcono bowiem statecznik pionowy o 10 stopni w lewo!".
W powyższym cytacie chodzi raczej o tendencję do samoczynnego skręcania w lewo pod wpływem momentu obrotowego potężnego śmigła zamontowanego na wale równie potężnego silnika i ułatwienie pilotowi możliwości skompensowania tego momentu wychyleniem steru kierunku (za pomocą orczyka lub trymera). To niedokładnie to samo co niestateczność kierunkowa (niezdolność do tłumienia sił wytrącających samolot z położenia równowagi w dowolną stronę)!. Gdyby samolot miał z nią problemy to raczej powiększono by cięciwę usterzenia pionowego a tego nie zrobiono.
Kąt odchylenia 10 stopni wydaje się zbyt wielki. To bardzo duża wartość nawet jak na tak mały statecznik pionowy (typowy zresztą, co do proporcji, dla większości japońskich konstrukcji) pracujący na dość dużym ramieniu licząc od środka parcia sił aerodynamicznych na płacie nośnym. Tak duży kąt jego odchylenia z reguły wprowadza znaczną asymetrię sterowania i może nawet powodować że samolot nie da się wyprowadzić z korkociągu w jedną stronę (tutaj w lewo) podczas gdy w drugą wyjdzie z niego "sam". Widzę że korzystaliście z Wikipedii. Niestety wartość odchylenia znalazłem tylko w polskiej edycji a sam tekst, oprócz tej właśnie wartości, jest w dużej mierze tłumaczeniem z angielskiego więc siłą rzeczy musi zawierać nieścisłości bo zachodnie źródła tego typu (jak i książkowe) bywają bardzo często niedokładne. Zresztą tam jest opisywany problem z utrzymaniem kierunku podczas rozbiegu co ma większy sens w tym wypadku!. Normalnie wystarczy odchylenie osi statecznika pionowego o pół do dwóch stopni w stronę przeciwną do kierunku obrotów śmigła lub odchylanie osi ciągu silnika o podobne wartości. W wielu innych konstrukcjach (min. również w Bf 109) stosowano/ stosuje się asymetryczny profil usterzenia pionowego.
 
 
#1 316_Artur 2010-05-30 15:50
Jeden z najlepszych artykułów jaki czytałem. Nie latałem tym samolotem ani razu a po przeczytaniu powyższego tekstu wydaje mi się jak bym nie raz na nim bombardował.

Technicznie dopracowany. Linki do artykułów w treści poszerzające wiedzę czytelnika.

Świetnie napisany i zilustrowany włączając w to komentarze pod zdjęciami.

Panowie w sześciostopniowej skali daję sześć.

Dziękuję świetna robota.
 

Logowanie



Shoutbox

Wł‚/Wył‚ Dźwięk wł‚/wył‚ Emoty wł‚/wył‚ Historia FAQ Kide Chat

Ostatnia wiadomość 1 godzina 33 minut temu

316_Minamir: Gonek, zadaj swoje pytanie na forum w >odpowiednim< dziale, tak żeby mógł to kiedyś znaleźć.
316_Enki: Dobrej Nocy Wszystkim.
-=LINK=-
316G_Stef: Blue GO GO GO front
316_Minamir: Niebiescy potrzebni na front!
316_Artur: Czekam na slocie
Kathon: Jam :)
316_Artur: Ktoś chętny na front?
316_Minamir: Również witam
316_Yarden: Heiloł panie, panowie i TDe :P
316_Artur: Siema wszystkim cześć Adamus
adamus: Witam Wszystkich Pilotów...dobrej soboty Życzę..
=JASZCZOMP=: dzięki
skyman_pl: Eh, nie mają tak wypozycjonowanej stronki jak my 8)

-=LINK=-
T.D.: -=LINK=- Yarden, specjalnie dla Ciebie :P
=JASZCZOMP=: :P
=JASZCZOMP=: moglbyś podać adres www tego ADW ?
skyman_pl: Ruszą na 4.11.1m
skyman_pl: Na forum ADW głosowanie w sprawie dostępnych informacji na stronie www, tracków, chatu.
Darc: cześć Artur
316_Artur: cześć Darc
316_Artur: Czerwoni na front
316_Artur: Piątek wieczór czas na front czerwoni i niebiescy potrzebni czekamy na slotach
316_Artur: (!)
Aktualizacja strona główna
(!)
316_Yarden: -=LINK=- :P
316_Artur: Koniecznie ;)
*200th_Kajinami: no co trzeba trenowc przed PIła :D
316_Artur: :D
*200th_Kajinami: a faktycznie sry o jedno bro za duzo ;]
316_Artur: Kaji czytamy ze zrozumieniem
*200th_Kajinami: sprzet czyli : joye czy ogolnie na jakim sprzecie lataja ?
skyman_pl: czemu nie? Wcześniej myślałem o czymś w stylu 'jaki sprzęt mają użytkownicy portalu' ;)
316_Artur: Z innej beczki co wy na to jak by uruchomić na stronie ankietę na najlepszy joystick do iłka, kilka pozycji i jeden wybór, nowym byłoby łatwiej wybrać sprzęt do latania przy okazji pewnie pojawiłyby się komentarze.
316_Artur: Jak ktoś choć trochę liznął pozycjonowania to uśmieje się przy tym rankingu setnie.
316_Artur: Nawiasem mówiąc wskazują, że linkuje do nas tylko 5 stron kiedy w rzeczywistości linkuje 21 stron wartościowych linków powiązanych tematycznie z naszą stroną. Tutaj dowód żeby nie być gołosłownym -=LINK=-
*200th_Kajinami: Green by powiedzial na to "Skandal" ;)
316_Artur: Wycenili serwis na 600 dolarów, śmiech na sali lub jak kto woli żal.pl. Nie sprzedałbym go nawet za 60000 dolarów
316_Yarden: Heh patrzcie na to -=LINK=-
skyman_pl: Przyjdzie Kajinami do Skyman...

Nie mam czasu, od czego masz Bambukiego?
*200th_Kajinami: musze potrenowac strzelanie ;]
316_Artur: pagerank to tylko ściema Google
316_Yarden: Na górze róże, na dole fiołki, nie umiem rymować.
*200th_Kajinami: bedziesz pozniej na hl Sky
?
skyman_pl: Dawniej było lepiej i pagerank lepiej rósł. :|
316_Artur: W to nie wątpię
*200th_Kajinami: napewno bedzie ciekawie ;]
*200th_Kajinami: ;]
316_Artur: Widzę że humory dopisują aż mi się udzieliło nie chcę wiedzieć co będzie się działo w Pile :D
316_Artur: hokus pokus jablko banan Skyman to frontowy szaman :P
*200th_Kajinami: hokus pokus jablko banan Skyman to ork szaman :)
skyman_pl: Kajinami z serwera, Skymanowi lżej. 8)

Kide Shoutbox v0.7.6

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać wiadomości, zarejestruj się lub zaloguj

Partnerzy Serwisu

cenega b170x30

samoloty partner

med pat