SAITEK CYBORG X
| Spis treści |
|---|
| SAITEK CYBORG X |
| KONFIGURACJA |
| GRYWALNOŚĆ |
| PODSUMOWANIE |
| Wszystkie strony |

Ten joy nie powinien być zapakowany w tak małe pudełko, to uwłacza jego wielkości.
Dzięki uprzejmości sklepu "Tylko dla Orłów" zaczynamy test Saiteka Cyborg X.
Wygląd i wykonanie.
Saitek już od wielu lat przyzwyczaił swoich użytkowników do wysokiej jakości wykonania własnych produktów. Nie inaczej jest i tym razem. Joy jest zapakowany w wytłoczkę z twardego plastiku i gruby karton z foliowym okienkiem, przez które bez otwierania kartonu można zobaczyć samą rękojeść joya. Zatem otwieramy karton i naszym oczom ukazuje się widok jakich mało.
Sprzęt ma złożoną podstawę jest w dwóch częściach i prawdę mówiąc prezentuje się mało efektownie choć już w detalach widać, że to coś nieziemskiego. Idziemy zatem za ciosem i rozkładamy podstawę.
Już lepiej, ale to jeszcze nie to więc zakładamy rękojeść na podstawę. O połączenie jednego z drugim zadbają microstyki, gwint z nakrętką samokontrującą jest umieszczony na podstawie wystarczy wpasować klin z podstawy do wpustu na rękojeści. Pomylić raczej się nie można. No i mamy całość.
Trzeba przyznać że prezentuje się rewelacyjnie i to już w trzy minuty po wyjęciu z pudełka.
O wykonaniu jeszcze słów kilka. Rękojeść i przepustnice wykonano z czarnego plastiku przypominającego jakiś rodzaj gumy. Pierwsza styczność dłoni z tym tworzywem sprawia, że nie chce się go wypuścić z ręki takie jest przyjemne w dotyku a jednocześnie zapewnia maksimum stabilności dłoni na rękojeści zapobiegając jej ślizganiu się.
Podstawa po rozłożeniu jest szeroka co zapewnia stabilność dżojstika przy ruchach lewo, prawo i do siebie. Pewnym problemem jest odchylenie joya do przodu. Jak widać na zdjęciu w przedniej części podstawy nie ma podparcia. W normalnej eksploatacji nie miałem z tym problemu, ale w ferworze walki zdarzało mi się, że zbyt gwałtownie odepchnąłem rękojeść od siebie a to skutkowało niestabilnością całego joysticka. W sumie to problem jest nie tyle w joyu co w sprzęcie jakiego używam teraz a jest to logitech 3D PRO ciężki i o dużej stabilnej podstawie. Przypuszczam, że jak bym polatał troszkę dłużej Cyborgiem X to nie przeszkadzało by mi to.






Komentarze
I ciężko go skonfigurować pod ił.
Wszystko było by dobrze gdyby i z prawej strony taka płytka była. Niestety Saitek postanowił zaoszczędzić co cyborgowi nie wyszło na zdrowie.
Druga sprawa to poprawne skręcenie obu części i dociągnięcie śruby mocującej.
Jeśli ktoś zakupi tego joya to płytkę taką można dorobić i zamocować na stałe już po ustawieniu kąta pochylenia rękojeści pod siebie.
Do reszty nie ma się co przyczepiać no może poza lekką podstawą ale o tym już mówiliśmy.
Pozatym przy tym droga cześć tego pokazu http://www.youtube.com/watch?v=HXCB9FsxPck&feature=related ukazuje brak problemów z tym joyem w czasie lotu
""Podwójna przepustnica z możliwością szybkiego połączenia w jedną lub ponownego rozdzielenia na dwie części za pomocą znajdującego się na niej przycisku""
Dlatego zawsze polecam zapoznawać się z oficjalnymi stronami jeśli chodzi o sprzęt aby uniknąć takich nieporozumien :)
Popatrz sam oficjalna strona cyborgów: http://cyborggaming.com/prod/v5stick.htm