EXTREME 3D PRO
W związku z pytaniami na jakim sprzęcie latam, opisze mój joystik na łamach strony. Jeśli latacie na innym dżoju opiszcie go i wyślijcie opis na adres Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. . Po weryfikacji opublikuję Wasze opisy w dziale sprzęt oczywiście podpisując artykuł Waszym nickiem lub imieniem i nazwiskiem.(wedle upodobań autora)
Przejdźmy do opisu. Mój dżoj to Logitech Extreme 3d pro. Używam go od ponad półtora roku i póki co nie mogę narzekać. Jak zapewne wiecie ma sterowalne wszystkie trzy osie plus mała przepustnica. Wygląda tak:

Niby nic wielkiego. Dżoj jak dżoj. Ma jednak jedną niezaprzeczalną zaletę: jest trwały. Biorąc pod uwagę wielkość moich dłoni śmiało mogę go polecić dużym pilotom. Natomiast zupełnie nie nadaje się dla kobiet (tak tak panowie kobiety też latają w sturmoviku pozdrawiam 300_Mamba) i dla graczy o małych dłoniach. Na podstawie znajduje się sześć przycisków i przepustnica. Na główce rękojeści usytuowano cztery przyciski, hat, dwa przyciski fire.

Na powyższym zdjęciu dokładnie widać płetwę w dolnej części rękojeści do podtrzymywania dłoni. Płetwa spełnia swoje zadanie jest tylko troszkę za duża czasem po prostu jej końcówka wpija się w dłoń. Tak jest przynajmniej w moim przypadku. Jest jeszcze jeden mankament tego sprzętu. Zbyt mocna sprężyna. Nie należę do słabych ale ze sprężyną po prost przesadzili do tego stopnia że po trzech dniach walki z dźojem rozebrałem go i wymieniłem sprężynę (pasuje jak ulał sprężyna z reflektora samochodowego podtrzymująca żarówkę). Po tej zmianie latanie stało się przyjemnością.
Jak już wspominałem latam na nim od półtora roku i nie zauważyłem żadnych niepokojących oznak starzenia. Wszystkie przyciski działają jak należy. Przepustnica pracuje płynnie, rękojeść też we wszystkich płaszczyznach. Kupując X3D otrzymasz:
Zdaję sobie sprawę, że wielu graczy uważa, iż są dżoje w cenie X3D znacznie lepsze ładniejsze i bardziej funkcjonalne. Owszem są, ale żaden nie dorównuje wytrzymałościa temu zawodnikowi. Przypomnijcie sobie starzy piloci ile razy łamaliście przycisk spustu w ferworze walki. W tym dżoju złamać się go nie da tak jest zbudowany. I chociaż nie jest ładny to dobrze spełnia zadanie, do którego go stworzono przekonał się o tym nie jeden pilot walczący przeciwko mnie w sturmoviku online.



Komentarze
Polski na język ty kiedyś chodziłeś ucząc o stylistyce się ? Ciekawości czystej z pytam.
Tak dopytywałem, bo mój stick widać above...
Co do trymowania, to mam je na przyciskach 4 i 6, gdzieś u kogoś to podejrzałem, nie, że leniwy jestem, ale... czemu nie korzystać ze sprawdzonych i dobrych metod
"Yyy... rozebrałeś i zmieniłeś sprężynę? A jak, nie powiesz już Waść?"
Powiem, powiem. Nie wiem jak twoja wersja będzie się sprawować ale mój Force 3D PRO (z forcefeedback'iem) poszedł w odstawkę (wstawiony do magazynu w dziale sprzęt w konserwacji, używany [kat. II]). Wymontowałem z niego przepustnicę i zamontowałem na klawiaturze.Działa. Miałem to opisać ale zrezygnowałem. Za dużo kombinacji i nikt tego nie używa. Lepiej kupić nowego joy'a. Przeszedłem na Thrustmaster T. Flight Hotas-X i dopiero mogłem poznać prawdziwe zalety trymowania. Samolot zaczął szybciej latać z uwagi na mniejsze opory wiecznie dotąd wychylanych sterów. Jeśli ten twój jest podobny do Hotas'a-x (sztywny drążek bez wkurzającego, zawodzącego w najważniejszych momentach sprzężenia zwrotnego) to życie będzie piękne. Podstawa to przypisanie trymowania w grze do wygodnych przycisków/klawiszy. U mnie trymer lotek i wysokości to strzałki na klawiaturze alfabetycznej. W górę - ciężki na nos. W dół - lekki na nos (czyli "ciężki na ogon"). Lewo-lewo, prawo-prawo ;-). Trymer steru kierunku mam w rękojeści obrotów silnika (duże ułatwienie) ale można np. przypisać je do liter "z" i "x" jak to miałem pierwotnie.
PS. jak najbardziej da się nauczyć tego metodą prób i błędów, wystarczy zdać się na logikę i próbować.
spróbuj tak, zamiast trzymać przycisk odpowiedzialny za trymowanie, klikaj go (naście)razy aż samolot będzie leciał równo. Jeśli teraz nie wyrobisz sobie nawyku trymowania to później będzie ciężko,a bez trymowania trudno trafić przeciwnika czy chociażby lecieć za prowadzącym.