gototopgototop

OPEROWANIE Z LOTNISKOWCA

       Niektórym zagadnienie powyższe wydaje się banalne, lecz takie zaiste nie jest. Start z lotniska wielkości deski do prasowania i lądowanie na pokładzie wielkości znaczka pocztowego to ryzykowny sport nawet dla doświadczonych lotników morskich.

  Kurs wirtualnego pilota lotnicwa marynarki rozpocznę omawiając charakterystykę startów i lądowań na lotniskowcu. Manewry te przebiegają zasadniczo podobnie jak z lotniska naziemnego, jednak na ich wykonanie mamy znacznie mniej miejsca. Do dyspozycji jest pokład startowy szerokości 20-30 m i długości maksymalnie 150-200 m - zależnie od wielkości naszego okrętu bazowego. Droga taka mało której maszynie wystarcza na nabranie odpowiedniej prędkości, wymaganej do bezpiecznego startu albo wytracenie pędu w czasie lądowania. Z tego powodu lotniskowce w czasie prowadzenia operacji lotniczych ustawiały się pod wiatr i płynęły ze stosunkowo dużą prędkością, by ułatwić start i lądowanie swoim samolotom. W czasie startu dawało to dodatkową prędkość maszynom - zauważcie, że gdy stoimy w grze na pokładzie startowym, prędkościomież wskazuje 20-40 km/h. Nie zaczynamy rozpędzać się od zera i dzieki temu możemy wznieść się w powietrze przebywając stosunkowo krótki odcinek przestrzeni. Przy lądowaniu predkość okrętu pozwala siadać na nim samolotom ze stosunkowo niewielką prędkością konieczną do bezpiecznego przyziemienia.
Prędkość samolotu - prędkość okrętu = bezpieczna prędkość lądowania - przykładowo: Corsairem lądujemy z prędkością 180-190 km/h na lotnisku lądowym - mamy wtedy pełną kontrolę nad lotem, lecz lądowanie jest dość twarde i potrzeba długiego pasa by się zatrzymać. Lądując na płynącym lotniskowcu prędkość 190 km/h możemy pomniejszyć o prędkość okrętu np. 190 - 40 km/h. Daje to nam prędkość względem pokładu już tylko 150 km/h. Ląduje się wtedy dużo łagodniej, co umożliwia uniknięcie "kangura" na lądowisku i problemów z zaczepieniem lin hamujących rozciągniętych w poprzek pokładu (aerofinishery). Liny te są o tyle ważne, że właściwie tylko one pozwalają zatrzymać samolot na krótkim pokładzie okrętu (co będzie wyraźnie widać na filmie).
          W grze występują dwie sytuacje, które ułatwią lub utrudnią nam starty i lądowania na okręcie. W grze offline lotniskowce zwykle poruszają się co pomaga startom i lądowaniom. Online zwykle okręty są statyczne. Wtedy operacje z pokładu są trudniejsze.


Procedura startu

Start jest łatwiejszą częścią życia wirtualnego lotnika morskiego. Z pewnymi wyjątkami startujemy tak jak z lotniska polowego.
1. Przygotowanie: włączenie silnika, zablokowanie kółka ogonowego, wypuszczenie klap do pozycji bojowej (combat) bądź startowej (take off). Kółko jest o tyle ważne, iż pozwala na precyzyjne prowadzenie samolotu wzdłuż osi pokładu w początkach rozbiegu. Pamiętajcie o nim.
(W grze występuje jednak sytuacja kiedy z użycia tej blokady należy zrezygnować - start grupy lotniczej. Jeśli ustawiono nas na krawędzi pokładu lub na drodze znajduje się nadbudówka, musimy ręcznie sterować samolotem przy pomocy steru kierunku, by wejść na bezpieczną drogę rozbiegu środkiem pokładu).
 2. Maksymalne zwiększenie mocy silnika - przepustnica na maksa + doładowanie jeśli jest dostępne. Trzeba poczekać kilka sekund, aż silnik osiągnię pełną moc.
3. Zwolnienie klocków hamulcowych utrzymujących samolot w odpowiedniej pozycji na pokładzie.
4. Rozpoczecie rozbiegu - kurs korygujemy sterem kierunku. Należy trzymać się osi okrętu.
5. Po minięciu przedniej krawędzi pokładu lotniczego natychmiast chowamy podwozie - inaczej będzie nas spowalniać i możemy przyłożyć w wodę.
6. Gdy nabierzemy bezpiecznej prędkości (powyżej 200 km/h) zaczynamy chować klapy, możemy otworzyć chłodnicę, by silnik w czasie lotu się nie przegrzewał.

       No i tyle, jesteśmy w powietrzu. Procedura jest taka sama dla większości maszyn. Niektóre sytuacje wymagają jednak wyjaśnienia.

      Seafire - klapy otwierają się tylko do pozycji do lądowania - radzę zatem nie używać ich do startu - za bardzo spowalniają samolot. Wyjątkiem jest sytuacja obciążenia dodatkowym paliwem lub uzbrojeniem - wtedy klap można użyć. W czasie rozbiegu drążek przyciągamy lekko do siebie lub trymujemy samolot na lekko ciężki na ogon, gdyż Seafire lubi czasem zahaczyć o pokład śmigłem.

      Start z krótkiego pokładu (lotniskowiec eskortowy) bądź ze stacjonarnego lotniskowca - jest taka misja treningowa w iłku dostępna dla US Navy, w której startuje się z płynącego lotniskowca eskortowego o śmiesznie krótkim pokładzie. Wystartować mogłem z niego każdym samolotem pokładowym prócz Corsair'a. Chodzi oczywiście o start z pełnymi zbiornikami paliwa i amunicją do kaemów. Wielokrotnie próbowałem i nic. Wreszcie kolega przysłał mi track'a, żeby pokazać jak to się robi. No i udało się. Start jest taki sam jak opisałem w procedurze - różnie się jedynie szczegółami. Należy wytrymować samolot - lekko ciężki na ogon.Ponadto nie należy otwierać klap, aż do momentu kiedy nasz F4U będzie już przejeżdżał blisko wysepki (nadbudówki lotniskowca). Klikamy wtedy i wypuszczamy klapy do pozycji start lub lądowanie. Jeśli zrobimy to za wcześnie np. od razu przed startem, samolot nie nabierze odpowiedniej prędkości i runie do wody. Pamiętajcie także o natychmiastowym wciągnięciu podwozia, gdyż Corsair w czasie startu schodzi bardzo nisko nad wodę i łatwo zahaczyć kołami o fale. Nieco mniej problemów od F4U-A przysparza start nowszą wersją Corsaira - F4U-D.

       Start z obciążeniem - podobnie jak wyżej, trzeba zachowywać szczególną ostrożność. Proponuję też wytrymować samolot w taki sposób jak podałem powyżej. Metodą prób i błędów można nauczyć się ile wziąć żelaza pod skrzydła żeby się oderwać od pokładu. Jeśli będę miał czas to być może zestawienie takie dołączę do tegoż artykułu.



     

Procedura lądowania

      Teraz o czymś trudniejszym. Bezpieczny powrót na nasz pływający dom. Łatwiej w tym względzie mają sympatycy maszyn japońskich, gdyż mogą lądować z naprawdę niewielką prędkością rzędu 120 km/h lub podobną. Maszyny brytyjskie, a w szczególności amerykańskie, mające większą prędkość lądowania, mają zarazem trudniejsze zadanie (nie dotyczy dostępnego w modach SeaGladiator'a z powodu możliwości latania w spacerowym tempie;). 

Lądowanie:
1. Zbliżenia do okrętu i ustawienie się wzdłuż jego osi. Tak jak w tutorialu. By zacząć lądowanie właściwe należy ustawić się za rufa okrętu w odległości jakichś 3 km, na wysokości ok. 300 m i z prędkością rzędu 200-220 km na godzinę. Może być trochę wolniej lub szybciej, zależnie od maszyny.
2. Podejście - patrząc przez celownik kierujemy samolot przed dziób lotniskowca (jeśli ten płynie) lub początek pokładu (jeśli stoi). Otwieramy stopniowo klapy i wypuszczemy hak do hamowania. Samolot prowadzimy delikatnymi ruchami drążka. Sterujemy gazem, by prędkość nie była większa niż 200-210 km/h. Najlepiej by był niska jak się da, jednak taka żebyśy nie opadali zbyt szybko. Samolot ma iść jak po sznurku w kierunku pokładu lotniskowca.
3. Będąc już bliżej - najpóźniej ok. 1 km za rufą, wysokość ok. 100-120 m wyciągamy podwozie. Robimy to teraz, żeby móc dobrze kontrolować samolot, który nagle będzie miał większy opór od wystających kół. Należy zwykle zwiększyć nieco obroty silnika, by utrzymać samolot na odpowiednim kursie i pułapie. Klapy muszą być ustawione w pozycji do lądowania.
4. Łagodne opadanie - nie należy zbytnio tracić wysokości. Pokład znajduje się ok. 15-20 m nad poziomem morza i lepiej nie przyłożyć w rufę okrętu, bo zgon murowany (film).
5. Będąc blisko rufy okrętu, a tym samym początku pokładu (ważne jest tu wyczucie odległości) należy przymknąć lub całkiem zamknąć gaz. Unosimy teraz delikatnie dziób samolotu, żeby po dotknięciu kołami pokładu hak mógł zaczepić o liny. Samolot powinien opaść na początek pasa (ok. 10-20 m od rufy, kołami tuż za pierwszymi aerofinisherami). 
6. Hamowanie - lina ma wystarczającą siłę, by zatrzymać nasz samolot. W czasie dobiegu drązek należy trzymać delikatnie, a w końcowej fazie mocno wychylony do siebie. Zapobiego to stawaniu samolotu na nosie.
Jeśli się uda - po chwili stoimy sprawnym samolotem na pokładzie. Jeśli uda się nie za bardzo, np. wyjdzie nam "kangur" i odbijemy się wysoko od pokładu to w najlepszym razie stracimy śmigło lub podwozie. Jeśli całkiem nie wyjdzie giniemy roztrzaskani o pokład lub o coś innego i tracimy wirtualne życie.
7. Kolejna możliwość - WAŻNE! - Coś nie wyszło, ale nie jest tak źle... Jeśli hak naszej maszyny nie zaczepił o linę - to się czuje:) to nie próbujmy hamować na pokładzie (nie dotyczy maszyn japońskich) - jest on przeważnie na to za krótki. Dajemy gaz do dechy, zmniejszamy wychylenie klap do pozycji take off i próbujemy wystartować ponownie. Uwaga! - jeśli na pokładzie już stoi samolot to lepiej spróbujmy "wyjechać" za burtę. Omijamy nadbudówkę, wieże działowe i tym podobne wynalazki, o które łatwo się rozbić. Jeśli prędkość nie była zbyt duża wpadniemy samolotem do wody i będzie można wyskoczyć. Lepiej utopić samolot niż zdjąć z listy swojej drużyny 2 pilotów na raz.
8. Jeśli jednak udało się nam wylądować w miarę cało to należy szybko wcisnąć refly czy przycisk zakończenia misji, żeby zrobić miejsce dla kolejnych lądujących. Nie wszystkim może się udać tak jak nam;)

      Uszkodzony samolot - warto się zastanowić czy mamy na tyle umiejętności, by bezpiecznie wylądować na pokładzie uszkodzonym samolotem. To ważna decyzja. Jeśli jesteście tylko lekko postrzelani to siadajcie, ok. Według mnie bezpieczne lądowanie wykluczają następujące dysfunkcje - nie dający już pożądanej mocy silnik, unieruchomiony lub nie dający się kontrolować silnik, silne uszkodzenie skrzydeł - kiedy trudno utrzymać stateczność prawo-lewo, skrzydła nie dające odpowiedniej siły nośnej (obrazowo "duże dziury"), nie wysuwające się golenie podwozia głównego, poważne uszkodzenie lub wyłączenia lotek, steru kierunku albo wysokości, oraz niewysuwający się hak (z tym się akurat nie spotkałem). W razie wystąpienia, któregoś z tych uszkodzeń bezpieczniej jest wodować obok okrętu niż wystawiać się na hazard śmierci.

       Poniżej film obrazujący kilka lądowań udanych - jako przykład, oraz nieudanych ku przestrodze;)

 

 

316_Basieks

Komentarze 

 
#6 Szatan 2010-07-26 11:27
Z ta katapulta trzeba uważać ponieważ ma tendencje do wyrzucania nas w lewo z dość niezłym przechyłem na ta stronę. Pamiętać trzeba żeby schować koła od razu po wystrzeleniu z katapulty i nie ciągnąć maszyny na sile do góry tylko zawczasu jeszcze na lotniskowcu wy trymować sobie ją wtedy samolot sam ładnie się podniesie znad wody. Pamiętajcie również ze przechyl lotniskowaca tez ma znaczenie zwłaszcza podczas startów w zlej pogodzie.
 
 
#5 316_Artur 2010-07-10 12:53
Jest też inna możliwość a mianowicie skorzystanie z wynalazku jakim jest katapulta. Dodatek wspierany jest przez mody UP 2.01 polecam gorąco.

Procedura wygląda tak: Kołujesz do katapulty na początku pokładu, kiedy już stoisz nad nią podkładasz klocki samolot ustawiany jest prawidłowo względem osi katapulty. Teraz klapy do startu gaz do deski i wyjmujesz klocki. Łatwizna spróbujcie sami fajna zabawa.
 
 
#4 Zero 2010-04-14 21:37
klapy do startu
 
 
#3 SUFUR 2010-04-14 21:28
50tki ???
 
 
#2 Zero 2010-04-14 21:26
najlepiej dopiero na końcu lotniskowca wysunąć klapy 50tki ;-)
 
 
#1 SUFUR 2010-04-14 14:31
Dobrym sposobem na wystartowanie z dużym obciążeniem (paliwo 100%, bomby) jest ustawienie w połowie rozbiegu na lotniskowcu klapy w pozycji lądowania.
 

Logowanie



Shoutbox

Wł‚/Wył‚ Dźwięk wł‚/wył‚ Emoty wł‚/wył‚ Historia FAQ Kide Chat

Ostatnia wiadomość 27 minut temu

T.D.: Mig-29 <3
SemenKorczaszko: Przydałyby się takie TOW Missle w Tobruku na germańską zarazę
SemenKorczaszko: -=LINK=- ślicznotka
SemenKorczaszko: -=LINK=- Aaaaaale urwał!
Kathon: Albert_PL: po 45 min się kapnąłem że trzeba zmienić callsign a nie name.
Albert_PL: KAthlon wywala cię bo nick nie może być MAd....
Kathon: A ja bym chętnie zagrał tylko cały czas mnie wywala z serwera nie wiedzieć dlaczego:/
penny21: Sorry ale mnie dziś nie będzie na kampanii. Net mi się sypie... Pingi po 3500 :/ F**K!
316_Legion: Drugi dzień kampanii dziś planowo o 20:30
Nie mogę dziś polatać z wami ,pracuję.
Nie zapomnijcie o TRACKU Z OSTATNICH 10 MIN

POWODZENIA
:)
HarpyEagle: Czesc
skyman_pl: Znalazłem, to wkleiłem sobie, żeby mi nie zginęło :P . Taki urok iłka, naśladuje rzeczywistość lepiej a innym razem gorzej :(
macgiver: Skyman,jezeli cie interesuje temat to jest to fragment z "World War II,Fighter Conflict" Alfreda Price, ale te dane nie maja zbyt wiele wspolnego z realiami Il-2(niestety).
skyman_pl: Tempest kontra podobne samoloty
-=LINK=-
316_Legion: Stelon
qrw.... zapomniałeś o spadochronach ;)
:D
wiekowy: Jejku,co się dzieje?
316G_Stelon: AKTUALIZACJA!!!!
-=LINK=-
Kross: Brytyjska precyzja -=LINK=-
skyman_pl: Artur musi zainstalować kota na stronie, bo jeszcze owe szczury założą związek zawodowy. :D
316G_Stelon: ZAPOZNAĆ SIĘ, SZCZURY!
-=LINK=-
hanskloss: będą dzisiaj jakieś ćwiczenia do kampanii zespołu czerwonych?
Blakhart: -=LINK=-
Kathon: Witam, zakładam, że nie mam statystyk z niedzielnego pojedynku ponieważ nie byłem wtedy oficjalnie dopisany?
Blakhart: To, że Ralu spanikował, to nie znaczy, że Blaki zakończył kampanię:) "Red pomimo przewagi liczebnej połączonych zespołów StG77 EKG i 316 wygrało wczoraj:)))))" WCZORAJ, czyli danego dnia. :) Czytamy ze zrozumieniem Geriatryki ;p :D :D:D:D
StG77_Ripgrunwald: ma ktoś tracka z drugiej polowy pierwszego dnia kampanii ?
hanskloss: dziękuję za dopisanie mnie
skyman_pl: Blaki chciał zmotywować niebieskich do odrobiny wisiłku :)
Ralu: To że się front się przesuwa to oczywiste, ale to że Blaki odtrąbił fanfary zwycięstwa, to już nie.
cygi21: Ralu kampania trwa nadal tylko front się przesuwa :D :D
Ralu: Panowie, już się pogubiłem. Kampania została zakończona zwycięstwem strony Red ?? Czy w środę ciąg dalszy zmagań??
316_Legion: Kathon i Hanskloss dopisani
;)
316_Legion: Semen poczta
316_Legion: OK panowie obejrzałem zapis lotu i wynika z niego że żaden czołg niemiecki nie dotarł do celu.
Wygląda na to że czerwoni wygrali.
Musisz Blaki objaśnić mi eventloga bo nie kumam z tego nic. A loga też muszę sprawdzić, nie to żebym ci nie ufał, ale wiesz jak to jest.
-=LINK=- ;)
316G_Stelon: Gratulacje, Dziadku!
:)
skyman_pl: Kiedy wieczorem posadzisz wnuczkę na kolanach i opowiesz jak dzielnie walczyłeś w Bitwie o Anglię 8)
316G_Enki: Gratuluję i dużo szczęścia życzę jej, tobie i pozostałej twojej rodzinie!. :)
wiekowy: Flash news! Moja wnuczka Michalina przyszła na świat dziś, w godzinach porannych.Powoli dochodze do siebie.
316G_Stelon: Dżentelmen, dżentelmen, mówisz?
Hmm, przychodzi mi do głowy tylko Stef :)
316G_Enki: O tak ... trening odbędzie się z pewnością:
-=LINK=-
Flogger: Chciałbym aby jakiś dżentelmen mógł mi dzisiaj spuścić bęcki... Wyjeżdżam na tydzień i potrzebuje z kimś powalczyć tak dla zabawy :) :D
316G_Stelon: Trening będzie dziś na pewno, śledźcie shouta i tsa.
Myślę, że około 20-21 coś zorganizujemy.
316G_Enki: Czołem Panowie!.
-=LINK=-
Blakhart: Powiem krótko:
-=LINK=-
Blakhart: Jakoś tak stało się tradycją, że po każdym laniu "organizowany" jest trening, który wszystko poprawi i zorganizuje:))) Idzie się przyzwyczaić :D :D
hanskloss: dzień dobry Panowie! Czy da jeszcze się do kampanii zapisać, mimo iż trwa ona?
skyman_pl: Szybko zabraliście się za trening i to mnie bardzo cieszy.

Nic, sam się nie popisałem i też poćwiczę, Blakhart wie co.
stefan33: A to "haha" to niby na jaki temat, cooooo?
skyman_pl: Hahah! :D
stefan33: Witam Panowie!
UWAGA OBECNI BLUE: KOLEDZY BASIEKS I LEGION OBIECALI NAM DZIS WIECZORKIEM ZORGANIZOWAC TRENING DO KAMPANII... Liczymy na nich, prawda? Ano - to do wieczora (o ktorej?) Tak czy inaczej, spotkajmy sie, by razem pocwiczyc!
Nara!
316_Legion: Wieczorem się dowiecie czy ktoś coś :P ( wygrał) :D
1stPLM_Green: To bezczelna aliancka propaganda!

Kide Shoutbox v0.7.6

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać wiadomości, zarejestruj się lub zaloguj

Partnerzy Serwisu

cenega b170x30

samoloty partner

med pat